Buran, radziecki prom kosmiczny An-225 Mrija miała być tylko trybikiem w tym programie Gazeta.pl

15 listopada 1988 roku odbył bezzałogowy lot na orbicie Ziemi trwający 3 i poł godziny. Jedyny lot orbitalny (bezzałogowy, testowy, zakończony powodzeniem) wahadłowca Buran odbył się 15 listopada 1988 r. Krótki film dokumentalny rosyjskiej państwowej korporacji Roskosmos na temat promu Buran. Sprawiła, że koszmarnie drogi program promu kosmicznego i wielkiej rakiety znalazł się na celowniku ekipy reformatorów Michaiła Gorbaczowa.

W 1982 roku australijski samolot zwiadowczy pokazał zdjęcia radzieckich statków wyciągających z oceanu mały model statku kosmicznego, który Amerykanom wydał się bardzo znajomy. (We wtorek będzie rocznica pierwszego lotu w kosmos z udziałem człowieka, Yuri Gagarina, w 1961 roku). (W kwietniu 1981 roku jako pierwszy w programie został wystrzelony na orbitę wahadłowiec kosmiczny Columbia). Jednak rozwój amerykańskiego programu wahadłowców kosmicznych we wczesnych latach 70.

Samolot An-225 Mrija, choć gigantyczny, był tylko dodatkiem do programu budowy radzieckiego wahadłowca i superciężkiej rakiety kosmicznej. Kilka dni temu mieliśmy możliwość zobaczyć w Polsce wspomnienie jednego z najambitniejszych przedsięwzięć ZSRR. Od tamtego czasu resztki radzieckiego programu wahadłowców można podziwiać w mieście Żukowskij. Gdy pracowały tylko dwa i otrzymano rozbieżny wynik, przewidziano losowe wyłączenie jednego z nich, co dawało 50 proc. Jeśli obliczenia jednego z nich były odmienne od pozostałych, moduł był automatycznie wyłączany.

Wahadłowiec Buran – model 2.02 – cz. 2

To kabina 2- lub 4-osobowej załogi promu. Po wielu latach Rosjanie przypomnieli sobie o niszczejącym wraku, porzuconym w moskiewskiej dzielnicy Tuszyno. Podczas misji bezzałogowej miał przycumować do stacji kosmicznej Mir. Poza licznymi modelami, powstałymi w celach badawczych, Rosjanie rozpoczęli budowę pięciu buranów oraz jednego, przeznaczonego wyłącznie do testów aerodynamicznych. Co ciekawe, wahadłowiec – w przeciwieństwie do promów amerykańskich – przystosowano do transportu w pozycji kasyno online poziomej. Burana wyposażono jedynie w dwa silniki pomocnicze, ułatwiające m.in.

Różnice między wahadłowcami Buran a orbiterami NASA

Co więcej, rosyjski wahadłowiec mógł przewozić nawet 10 kosmonautów, gdy prom amerykański zabierał ich ośmiu. Amerykanie nie myśleli również wtedy o systemach katapultowania pilotów. Przede wszystkim mógł lecieć bez załogi, zupełnie automatycznie. Latały jak rakiety, wracały na Ziemię jak samoloty.

Wahadłowiec Buran – model 2.02 – cz. 1

  • W epoce, gdy kosmiczny wyścig był przede wszystkim demonstracją siły między mocarstwami, odpowiedź Związku Radzieckiego na amerykańskie wahadłowce była tylko kwestią czasu.
  • Przez ponad dekadę stał w głównym hangarze zamontowany na makiecie rakiety Energia.
  • Zaprojektowano go tak, by podczas lotów w atmosferze wykorzystywał silniki odrzutowe.
  • Lecz by w ogóle do tego doszło, musiał ruszyć program lotów bezzałogowych.
  • Od początku projektowano go też do opcjonalnych lotów bezzałogowych.

Rosyjski wahadłowiec został zaprojektowany tak, by wytrzymać 100 misji o długości 10 dni. W praktyce nigdy nie przystosowano promów kosmicznych do takich zadań, jednak koncepcja kosmicznego nalotu była rzeczywiście rozważana w latach 50. Decydujące okazały się czynniki polityczne i obsesja radzieckich decydentów, obawiających się militarnego wykorzystania wahadłowca przez Amerykanów. W czasach, gdy eksploracja kosmosu miała wymiar nie tylko naukowy, ale przede wszystkim polityczny, eksploatowanie przez Stany Zjednoczone floty wahadłowców nie mogło pozostać bez odpowiedzi Rosjan. Choć Buran wyglądał jak bliźniak promu NASA, był dziełem zupełnie odmiennej filozofii. Stąd wymóg, by Buran mógł odpowiadać mu nie tylko formą, ale i militarną funkcjonalnością.

Kierownictwo programu miało nadzieję, że nadejdą lepsze czasy, albo chociaż uda się znaleźć jakieś ładunki komercyjne dla rakiety Energia. Mająca podobne możliwości rakieta Proton transportowała 20 ton na niską orbitę okołoziemską około 50 razy taniej. Wykorzystanie go do wynoszenia na orbitę ładunków cywilnych również mijało się z celem. Planowano też zamontować w promach Buran chowane silniki odrzutowe, które znacznie poprawiłyby bezpieczeństwo lądowania.

Do tych misji wyznaczono Burana i wahadłowiec Bajkał. We wrześniu 1988 roku reporter Radia Moskwa Władimir Dżenibekow poinformował, że sześciu radzieckich kosmonautów szykuje się do startu w Gwiezdnym Miasteczku pod Moskwą. Egzemplarz bezzałogowy nazwano Buran. Inżynierowie przygotowali kilkanaście egzemplarzy promu. Jak te wszystkie rozwiązania sprawdzą się w kosmosie? Podczas lądowania pilot mógł sterować Buranem jak samolotem, podczas gdy amerykański wahadłowiec po wejściu w atmosferę opadał jak szybowiec.

Od początku projektowano go też do opcjonalnych lotów bezzałogowych. Rakieta nośna amerykańskich promów kosmicznych służyła tylko i wyłącznie do jednego zadania. W radzieckim wydaniu to potężna rakieta nośna Energia odpowiadała w całości za dostarczenie promu na orbitę. Coraz intensywniej pracowali nad zupełnie nową koncepcją lotów w kosmos – na pokładzie dużego pojazdu kosmicznego wielokrotnego użytku. 15 listopada 1988 roku wahadłowiec 1.01 Buran dwukrotnie okrążył Ziemię i zakończył wyprawę w kosmos udanym lądowaniem.

Wahadłowce kosmiczne. Latały jak rakiety, wracały na Ziemię jak samoloty. Dlaczego z nich zrezygnowano?

Buran (ros. Буран, „burza śnieżna”) – radziecki wahadłowiec kosmiczny rozwijany w ramach programu „WKK” (ros. Воздушно Космический Корабль, „statek powietrzno-kosmiczny”) w latach 1974–1993.

Poplątane są także losy kolejnego testowego promu, tym razem oznaczonego kryptonimem OK-GLI. Centrum dowodzenia w Kaliningradzie meldowało, że prom wznosi się już na orbitę 250 kilometrów. Jednak na 51 sekund przed startem komputery dały znać, że jedno z naziemnych urządzeń w centrum lotów szwankuje.

Laisser un commentaire

Votre adresse e-mail ne sera pas publiée. Les champs obligatoires sont indiqués avec *